Majówka rozpoczyna wielki sezon grillowy, który łączy się z pysznym jedzeniem, dobrą zabawą i spędzaniem wolnego czasu na świeżym powietrzu. Niezależnie od tego, czy planuje się mały poczęstunek dla rodziny, czy też organizuje grill party na kilkadziesiąt osób, istnieje pewna pula przedmiotów, które są niezbędne, by przedsięwzięcie mogło się udać – żywność, narzędzia do grillowania, zimne napoje, dekoracje i wiele, wiele innych. Jak więc wygląda lista zakupów na grilla?
Jak przygotować się na sezon grillowy?
- Idealny grill
Nie będzie to przełomowym odkryciem, jednak trzeba pamiętać o tym, że żadne przyjęcie nie będzie udane, jeśli nie posiada się odpowiedniego grilla. Te dostępne są w przeróżnych rozmiarach, konfiguracjach i cenach, dlatego warto zastanowić się, który z nich będzie idealnie pasować do konkretnych potrzeb.
Jeśli najczęściej organizuje się spotkania w gronie rodziny, to grill, na którym zmieści się jednocześnie 20 steków, nie jest koniecznością. Do rozważenia są natomiast opcje zasilania grilla.
Gazowe modele oferują szybkie nagrzewanie, łatwiejsze czyszczenie i mniej specyficznego zapachu, jednak z drugiej strony odbierają całemu procesowi grillowania pewnego uroku. Z kolei rozpalenie tradycyjnego grilla często bywa frustrujące i niejednokrotnie można spotkać się z sytuacją, kiedy osiąga się zbyt niską lub zbyt wysoką temperaturę.
- Paliwo do grilla
Do grilla gazowego potrzebny jest kanister z gazem propan-butan lub czystym propanem, które są dostępne w butlach o wadze 5 kg i 13 kg. Do tradycyjnego grilla stosuje się węgiel drzewny, rozpałkę i oczywiście niezbędne jest źródło ognia, takie jak zapałki czy zapalniczka.
W kwestii bezpieczeństwa mimo wszystko wygrywa grill gazowy, ponieważ nie emituje on żadnych związków, które osiadają lub przenikają do jedzenia. W przypadku węgla sprawa jest bardziej skomplikowana i wiele zależy od umiejętności osoby, która zajmuje się grillowaniem. Już nieodpowiednie rozdmuchiwanie żaru może spowiadać przedostawanie się szkodliwych toksyn, które powstają w wyniku spalania tłuszczu.
- Dodatkowe akcesoria
Aby ułatwić sobie rozpalanie grilla, warto jest sięgnąć po przybory, które mogą znacznie przyspieszyć cały ten proces.
Jednym z nich jest komin (inaczej zwany starterem) do grilla, który kumuluje ciepło wytwarzane przez węgiel, a jednocześnie zapewnia mu dostęp powietrza i odpowiednią cyrkulację. Dzięki temu w kilkanaście minut można uzyskać na tyle mocny żar, by móc zacząć grillować potrawy.
Przygotowując niektóre rodzaje mięs, trzeba pamiętać o tym, że muszą być one w pełni ugotowane, by nadawały się do spożycia. Aby to sprawdzić, przyda się termometr gastronomiczny. Jedzenie z grilla, szczególnie jeśli nie zadbało się o odpowiednie nagrzanie paliwa, często może być spalone z zewnątrz, a surowe w środku. Kontrolowanie temperatury jest więc bardzo dobrym rozwiązaniem, które może pomóc w uniknięciu chorób żołądkowych.
Innymi niezwykle przydatnymi akcesoriami na grill party są długie szczypce, łopatki i widelce, dzięki którym w kilka chwil można przewrócić na drugą stronę duże ilości pożywienia bez potrzeby stania blisko żaru. Warto zaopatrzyć się w grube kuchenne rękawice, fartuch odporny na plamy z tłuszczu i porządną deskę do krojenia.
- Planowanie potraw
Lista zakupów na grilla będzie się różniła w zależności od tego, jaki rodzaj przyjęcia się organizuje. Oprócz mięs coraz popularniejsze jest wybieranie produktów roślinnych, a z grilla świetnie smakują cukinie, bakłażany, ziemniaki, kukurydza, bataty lub tofu.
Warto również eksperymentować z nowymi smakami i sięgnąć np. po ananasa, banany czy brzoskwie – podsmażone na grillu zmieniają się w intrygujący, lekki deser.
Ryby również można przygotować w ten sposób, jednak trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że ich mięso jest o wiele bardziej kruche, dlatego też grillowanie trwa tu o wiele szybciej niż w przypadku steków czy kiełbasek.
Co kupić dzień po dniu przed grillem
Grilla psuje zwykle nie brak jedzenia, tylko to, że czegoś nie da się już załatwić w dniu przyjęcia. Łatwiej więc liczyć wstecz od dnia, w którym ma się palić.
Najwcześniej kupuje się to, co nie ma terminu: węgiel drzewny albo butla z gazem, komin/starter do grilla, szczotka do czyszczenia grilla, folia aluminiowa, patyczki do szaszłyków, wykałaczki, serwetki, talerze, kubki, komplet sztućców, otwieracz do butelek, miski, fartuch i środek przeciw komarom. Termometr do jedzenia, szczypce, łopatki, widelce i deska do krojenia to sprzęt na lata, więc sprawdza się tylko, czy są na miejscu.
Dzień wcześniej bierze się mięso i to, w czym ma się zamarynować: karkówka, żeberka, kiełbaski, kaszanka, boczek, pierś z kurczaka, hamburgery i przyprawa do grillowanych potraw. Do tego sosy, czyli ketchup, musztarda, majonez i sos BBQ, oraz napoje: piwo, wino, lemoniada i woda mineralna, bo wszystko to musi zdążyć się schłodzić.
Na koniec, już w dniu grilla, zostaje to, co ma być świeże i co i tak zajęłoby pół lodówki: sałata, ogórek, papryka, cukinia, bakłażan, kukurydza, bagietka i chleb. Łosoś i krewetki też są zakupem z ostatniego dnia.
Co zostaje po grillu
Po grillu zostaje zwykle więcej jedzenia niż po zwykłym obiedzie, bo prawie wszystko kupuje się z zapasem na wypadek, gdyby ktoś dojechał.
Mięso, które zeszło z rusztu, ale nie zeszło ze stołu, wraca następnego dnia pokrojone w bagietce albo w chlebie, razem z sałatą, ogórkiem i resztą sosów. Karkówka i pierś z kurczaka nadają się do tego najlepiej, kiełbaski i kaszanka raczej na patelnię. Grillowane warzywa, czyli cukinia, bakłażan, papryka i bataty, zmieniają się w sałatkę, jeżeli poleje się je oliwą i doda coś kwaśnego.
Ananas, banan i brzoskwinia, których nie zdążono położyć na ruszcie, nie wymagają już grilla. Surowe nadają się na śniadanie, więc nie ma powodu dokładać ich na siłę pod koniec wieczoru, kiedy żar i tak słabnie.
Osobno warto zabezpieczyć to, co przyda się przy następnej okazji. Węgiel drzewny i rozpałka muszą zostać w suchym miejscu, bo zawilgocone nie rozpalą się za kolejnym razem. Niewykorzystane patyczki do szaszłyków, wykałaczki, serwetki, talerze i kubki chowa się razem z akcesoriami, a nie do kuchennej szuflady, dzięki czemu kolejna lista zakupów na grilla skraca się do samego jedzenia. Ruszt czyści się od razu, póki jest jeszcze ciepły, bo szczotka do czyszczenia grilla poradzi sobie wtedy bez namaczania.